piątek, 17 listopada 2017

Zrazu myślałam, że za cholerę nie przypomnę sobie hasła do mojego bloga. Się myliłam.
Przypomniałam sobie ale i tak nic to nie pomogło, bo za cholerę nie mogłam się zalogować. Próbowałam fafnaście razy i nic.
Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że ani skasować, ani zamknąć, ani wogle nic nie mogę zrobić z http://akular.blog.pl/, czyli z miejscem, które wszak jest moje! Kaczyzm jednym słowem i pozostaje jeno brochę na klapę sobie przypiąć oraz się powiesić, obowiąkowo otrąbiając sukces!
Sorki, się zirytowałam.
I ssssoooo teraz??? Wszak postanowiłam zaszaleć i opisać pierdylion historii, które się mi przydarzyły ostatnimi czasy a tu….dupa blada!
Nie tylko nie chcą mnie wpuścić (resztki mego szacunku dla Onetu poszły się tuptać, z przytupem nawet) ale i czasu brak. Ale spoko, opiszę je wszystkie jednak już z nowego miejsca. I tego i w życiu,
Opiszę i to jak wezwałam carabinierów do rodzinnej awantury (nie mojej, żeby nie było), i to jak po dwóch latach zamieniłam dwa słowa z Tereską, i to jak plotki mogą zniszczyć życie (nie moje ale i tak mi żal człowieka), i to jak kot Tereski wylądował u mnie i okazał się typem odpornym na korupcję czyli żadne whiskasy go nie przekonały co by wrócić na memłon, i to jak na poczcie spotkałam księdza proboszcza wymachującego paczką i odgrażającego się bógwiekomu z akcentem na kurierów poczty i takie tam.
Póki co, chcę jedynie dać znać, że żyję, że ostatnie pudła są zapakowane i lada moment zostaną przewiezione do mojego nowego domu, a ja pożegnam się na zawsze z tym miejscem.
Na razie nowy dom powoduje lekki ból głowy. Trzymam się więc za nią, trzymam się za kieszeń i za inne części organizmu też się trzymam bo w moim wieku matuzalemowym, w zasadzie nie powinno się przesadzać drzew bo jest nikła szansa, że się przyjmą. Ale co tam, jestem fighterem, dam se radę!

I starym zwyczajem, do którego chcę wrócić (zdaję sobie sprawę, że nieliczni korzystają, jednakowoż mię to nie odstręcza) muza na dziś




oprócz tego, że przepadam za Kaczmarskim, tak mi się skojarzyło z dzisiejszymi perturbacjami blogowymi. 
Allora, hasło na dziś: Kuźniar jest w porządku ale bloga zakładaj z dala od Onetu!